Marzenia

Marzenia





Przyjaciółce Marzeni



Marzenia, to skrzydła Twojej duszy i uniosą Cię naprawdę wysoko, jeśli im  tylko  na to pozwolisz.
Bowiem Twoja dusza pragnie Cię unosić, ukochać... 
Raduje się, kiedy  tańczysz taniec spełnienia i samozadowolenia z siebie. Nikt przecież nie kocha Cię i nie pragnie twojego szczęścia tak,  jak ONA.

 Żywność kontra rak. cz, II

Żywność kontra rak. cz, II






Moi drodzy. Wiemy już, że najważniejszym czynnikiem zapobiegającym chorobie nowotworowej jest właściwe żywienie oraz dbałość o nasze emocje  i myśli, czyli w potocznym tego słowa znaczeniu unikanie stresu.

Jak pisałam, w naszym ciele każdego dnia powstają komórki  nowotworowe, ale zanim dojdzie do powstania groźnego guza, organizm sprawnie je usuwa.

 Komórki te, by przejść w  agresywną i złośliwą formę określana rakiem, potrzebują substancji odżywczych  oraz tlenu ( tak jak inne komórki). 

 W tym celu stymulują szybki rozrost  naszych naczyń krwionośnych, mających dostarczać im potrzebny do rozmnażania i wzrostu pokarm. 
Proces ich połączenia się z nowymi naczyniami, czyli tzw.unaczynienia       (zezłośliwienia) nazywamy angiogenezą. To, czy on nastąpi, czy nie, decyduje o dalszym rozwoju choroby. 


W naszych ciałach może być wiele uszkodzonych komórek, a nawet ich skupisk tzw. łagodne guzki, ale jak sama nazwa wskazuje bez ,, sieci zasilającej”,  są niezłośliwe i bezbronne ( łagodne).
 Oprócz tego, niektóre komórki mogą być nawet kilka tysięcy razy uszkodzone przez karcynogen i wolny rodnik, a pomimo to nie mutować się. Co je powstrzymuje?
 Stałe mechanizmy samonaprawcze. Dodatkowo, jak wiemy, organizm  sam na bieżąco usuwa uszkodzone komórki i te już zmutowane, nie dając im szans na kolonizację i podłączenie się do,, sieci naczyń”.

 ,, Codziennie w organizmie każdego z nas powstają takie komórki i dlatego musimy robić wszystko, co tylko w naszej mocy, by nasze ciało było w stanie  samodzielnie je zniszczyć lub chociaż ograniczyć ich inwazyjność, zanim będą w stanie przeobrazić się w aktywną chorobę nowotworową.”  G. Malkmus. Dieta Alleluja str. 86


 


Warzywa i owoce najlepszą profilaktyką

 Wiemy już, że najwłaściwszą profilaktyką  dla nas są warzywa, owoce orzechy i nasiona, a unikanie mięsa, drobiu, ryb, nabiału, cukru, mąki oraz wszelkiej żywności przetworzonej, w tym tłuszczy rafinowanych i używek.

 Bowiem, tylko rośliny dysponują całym arsenałem substancji hamujących uszkodzenia komórek oraz  stymulujących powstawanie limfocytów- usuwających te już uszkodzone. Dodatkowo szereg z nich nie dopuszcza (  równie skutecznie jak terapia przeciwrakowa)  do unaczynnienia i zezłośliwienia się guzków.

Badanie przeprowadzone w ostatnich latach wykazało, że wiele roślin i pokarmów wchodzących w skład codziennej diety  jest wyjątkowym źródłem silnych cząsteczek mających zdolność ingerencji w proces rozwoju raka."  
,,Działanie antyaniogenne mają niektóre warzywa i owoce, w których występują związki hamujące unaczynienie guzów. Guzy są bardzo mocno uzależnione od zaspokojenia ich potrzeb energetycznych, wymagają, więc sieci naczyń krwionośnych, wytworzonych w procesie angiogenezy, aby rosnąć i atakować tkanki organizmu.” R Beliveau. D Gingras. Dieta w walce z rakiem  str. 46- 48.

Co jest, w tym najwspanialsze ?

Rośliny te są równie, a nawet bardziej skuteczne, jak farmaceutyki. Nie posiadają żadnych skutków ubocznych, są tanie, łatwo dostępne, smaczne i przy okazji wzmacniają nasz system immunologiczny, zamiast niszczyć, jak to ma miejsce w przypadku chemioterapii. Dodatkowo oczyszczają z toksyn, metali ciężkich, pomagają redukować wagę ciała, odmładzają, dodają urody  i leczą inne choroby np. serca.

Każdy z nas zna przecież redukujący cholesterol i niszczący komórki rakowe czosnek oraz cebulę. Może codziennie sięgnąć po kapustę, brukselką, czy kalafior zawierające przeciwnowotworowy ale i   leczący również  stawy, redukujący poziom homocysteiny oraz cholesterolu sulforafan. Wreszcie wypić smaczny sok z zasobnej w przeciwutleniający beta karoten marchewki lub zjeść sałatkę z pomidora, ogórka sałaty, papryki, kiełków  pełnych, aktywnie niszczących raka:  likopenu, witaminy C,  A, E, kapsaicyny, flawonoidów...
A leczący wątrobę i anemię burak oraz nać pietruszki? 
 To prawdziwa  skarbnica betainy, witamin A, E, B oraz chlorofilu, stymulujących odporność, pracę nerek oraz usuwanie wolnych rodników. Do posiłków wystarczy kilka tabletek spiruliny, a pomiędzy nimi  koktajl z młodym jęczmieniem i sok z pokrzywy.



Dla relaksu filiżanka zielonej herbaty  z katechinami lub kakao, o ogromniej ilości aktywnych przeciwutleniaczy.

By wzmocnić powyższe działania, na przekąskę wybieramy migdały, pestki moreli ( witamina B17),jagody acai, goi, kilka borówek, maliny lub truskawki ( kwas elagowy, betacyjany, witamina C, błonnik). Do wyboru do koloru. Lista jest naprawdę imponująca.




 Chlorofil niszczy komórki nowotworowe

  Dla przykładu, zawarty w wielu zielonych roślinach chlorofil ma właściwości hamujące rozwój guzów i pomaga zapobiegać nowotworom.

Przeciwdziała zmianom patologicznym w molekułach DNA, blokuje  przekształcanie zdrowych komórek w  komórki rakowe, dezaktywuje wiele karcynogenów (substancji powodujących raka).


 Zwiększa zasadowość organizmu, przez co  zapobiega zakwaszeniu. 
Niweluje  pierwiastki ciężkie w organizmie, szczególnie kadm i rtęć.
Usuwa pozostałości po lekach, unieszkodliwia spożywane toksyny...


Krótko przypomnę, że nowotwory zawsze rozwijają się, gdy organizm jest pełen toksyn i ma nieprawidłowe ph. krwi, czyli jest zakwaszony.

 Mówiąc wprost, następuje to w sytuacji, gdy  ilość zewnątrz i wewnątrzpochodnych toksyn oraz kwasów  przekroczy  jego zdolności detoksykacyjne i buforowe ( wyrównujące pH).

 Problem ten  jest zawsze  zależny od indywidualnej kondycji organizmu, w tym zawartości koniecznych minerałów, witamin i przeciwutleniaczy oraz wydolności detoksykacyjnej wątroby.  Musimy mieć świadomość, że pewne toksyny oraz rodniki są  nam również potrzebne i przez nas produkowane np. w celu unieszkodliwiania patogenów, tworzenia hormonów  i aktywizowania określonych fermentów. To również naturalne produkty uboczne powstające w przemianach  metabolicznych. 



W zdrowym, odpowiednio odżywianym i dotlenionym organizmie, są jednak  na bieżąco usuwane, bez szkody dla naszej  równowagi energetycznej i kwasowo- zasadowej.
 Dopiero w wyniku spadku naszej odporności, któremu towarzyszy często rozregulowanie mikroflory jelit ( dodatkowo cierpimy na przewlekłe infekcje  wirusowe, bakteryjne, grzybicze lub pasożytnicze ) oraz  prowadzimy niezdrowy - zakwaszający styl życia,  ilość toksyn i kwasów w naszych organizmach może wzrosnąć do poziomu przekraczającego jego zdolności detoksykacyjne.

 Sytuacji tej  towarzyszy również  niebezpieczny  wzrost ilości wolnych rodników

Tu na szczęście na ratunek przechodzi nam natura, dając nam szereg oczyszczających nas z   roślin np: seler, pietruszka -szczególnie nać, rzeżucha, kabaczek, aloes, noni, bakłażan, szpinak, szczaw, sałata, rabarbar, oliwki, pomarańcza, melon, kalarepka, jabłka, truskawki, granaty, jeżyny, borówki, figi, pataty, ogórki, pomidory, karczochy, pasternak, arbuzy, grejpfrut, cytryna, porzeczka czarna, ciecierzyca, fasola, proso, pochrzyn, pokrzywa, mniszek lekarski, koniczyna, bez czarny, liść laurowy, bratek, nagietek, chaber, orzech włoski liść, stokrotka, brzoza, cykoria, znamiona kukurydzy, perz, zielona herbata, mumio, łopian, owies, len, jałowiec, echinacea, krwawnik, morszczyn, przetacznik, rdest ptasi, chmiel, czystek, czosnek niedźwiedzi, widłak, czarnuszka, kocanka, dziurawiec, algi morskie, grzyby mun, shitake, maitake, grzybek tybetański, boczniaki, majeranek, oregano, kurkuma, imbir, cynamon, kamfora... 



Co najważniejsze, rośliny te są  jednocześnie dostawcą  związków leczących i odżywiających  cały  nasz organizm. 

 ,, Pokarmy roślinne są nie tylko źródłem witamin i minerałów. ale także zawierają tysiące związków fitochemicznych- mające bardzo silne właściwości przeciwrakowe- integrujące w procesy związane z rozwojem nowotworu.” Dieta w walce z rakiem. j, wyżej 

Problem zakwaszenia poznaliśmy już w poprzednich moich wpisach. Teraz tylko przypomnę- rozregulowanie podstawowych mechanizmów buforowych związane z nieprawidłowym żywieniem zawsze prowadzi do niedoborów minerałów i witamin, ogólnego zakwaszenia, otyłości i większości schorzeń cywilizacyjnych, w tym nowotworów. Wraz z nim pojawiają się problemy z wytwarzaniem energii w mitochondriach oraz prawidłowym usuwaniem toksyn z komórek i tkanek.
Gdy kwasy wraz z toksynami nie zostaną prawidłowo usunięte, to  przedostają się z krwi  do wnętrza komórek i tkanek- lokują się w stawach i mięśniach, mózgu, nerkach, wątrobie. Następnie powodują starzenie się tkanek, zmarszczki, bóle i opuchnięcia ( nasz organizm zatrzymuje wodę, aby je rozcieńczyć i zapobiec dalszym, zagrażającym życiu zniszczeniom), kamicę wątrobową i nerkową, nadciśnienie, nerwice, zapalenia stawów, zaburzenia hormonalne, przewlekłe infekcje.  

 



Koniecznie odkwaś organizm

 Komórki rakowe  bardzo szybko rozwijają się w kwaśnym środowisku, podczas gdy zdrowe mutują się i  giną, co  umiejscawia nas  także w grupie ryzyka zachorowania na choroby nowotworowe. Zaburzenie równowagi kwasowo-zasadowej i nadmiar toksyn  są  także bezpośrednią przyczyną osłabienia całej bariery immunologicznej organizmu, a  nasze limfocyty T, to  najważniejsza broń w walce z rakiem.

 Pozbawione zasad i przeciążone chemicznymi odpadami komórki stają się, więc  bezbronne i  natychmiast podatne na działanie np.  wirusów, wolnych rodników oraz mutacje wywołane kumulującymi się substancjami karcynogenami. 

 Najsilniej zakwaszają krew: mięso,  farmaceutyki, cukier, biała mąka, kolorowe napoje, kofeina, nikotyna, alkohol oraz wszystkie produkty przetworzone i konserwowane. 
,, Żywność pochodzenia odzwierzęcego jest obecnie przyczyną 90% wszystkich dolegliwości doświadczanych przez ludzi. Duża ilość białka zawartego mięsie jest przyczyną nadmiernego poziomu kwasów w organizmie, co znacznie obniża jego zasadowy odczyn. Najbardziej zakwaszającymi pokarmami są produkty pochodzenia odzwierzęcego takie, jak mięso, ryby, drób, przetwory mięsne oraz jaja. Podwyższona zawartość kwaśnych substancji w naszych płynach ustrojowych,  stanowi optymalne środowisko dla rozwoju chorób i prowadzi do pogarszania się stanu zdrowia.” 
G. Malkmus Dieta Alleluja str 146.

Właściwościami odkwaszającymi, a co za tym  idzie zapobiegającymi nowotworom  charakteryzują się natomiast pokarmy roślinnejabłka i ocet jabłkowy, cytry, pomarańcze, ziemniaki, szpinak, pataty, dynia, kabaczek, ogórki, śliwki, morele, buraki, kiwi, jagody, sałata,  brokuł, kalafior, dzika róża, pomidory, śliwki, gruszki, marchew,  pietruszka i natka, awokado, szpinak, koperek  winogrona, pokrzywa, zakwas buraczany, kapusta kiszona, banany,  kasza jaglana, migdały, fasolka szparagowa  i pokrzywa.
Link o odkwaszaniu.

Powtarzam to wielokrotnie. To my sami decydujemy o tym, czy nasze  uszkodzone i osłabione komórki  znajdą warunki to mutacji, a następnie do rozmnażania i  unaczynnia się, czy nie.

,,W przypadku  zdrowej osoby, odżywiającej się  sposób prawidłowy można zobaczyć mnóstwo białych krwinek... białe ciałka krwi specjalizują się w  wydziobywaniu zmutowanych komórek. Jednak u pacjentów, których dieta bogata jest  w cukier i produkty mączne, widać bardzo niewiele białych krwinek i są one niezbyt aktywne- po prostu leżą tam,  jak gdyby były odurzone i nie są w stanie wykonać swoich zadań. Stąd też biorą się wszystkie zmutowane komórki, które później zamieniają się w  komórki przedrakowe i rakowe. "
,,To samo dotyczy mięsa i nabiału będącego źródłem  niezdrowych tłuszczy i cukru mlecznego  laktozy."  G. Malkmus Dieta Alleluja  

,,Styl życia oparty na zasadzie, iż najważniejsze jest zdrowie, polega na wyeliminowaniu lub drastycznym ograniczeniu smażonych potraw, przetworzonej żywności, przetworzonych tłuszczów roślinnych, tłuszczów nasyconych, tłuszczów utwardzonych lub częściowo utwardzonych oraz cukrów. To również oznacza unikanie tłustych kawałków mięsa, a spożywanie jedynie małych porcji chudego mięsa."
 Zamiast tego: 
,,Zjadaj codziennie 3-5 porcji składających się z żywych, ekologicznie uprawianych warzyw i 2-4 porcji owoców."  To oznacza, że warzywa i owoce powinny stanowić większą część twojej diety. Nawet jeśli spędziłeś całe życie, kopiąc swój grub nożem i widelcem nigdy nie jest za puźno na zmianę.  D. Colbert. Usuń Toksyny. str 49- 51.



,,Tłuszcze trans powinny być bezwzględnie wykluczone z naszej diety. Są toksyczne i nie znamy ich pozytywnego wpływu na zdrowie, wiemy natomiast, jak wielkie powodują zagrożenie" Ch. Gerson. Terapia Gersona str, 52



,, Należy mieć na uwadze, iż dietozależne nowotwory, to nie tylko zlokalizowane w przewodzie pokarmowym, ale również w innych organach. Spożywanie czerwonego mięsa (wołowina, wieprzowina, cielęcina, baranina) jest uznane za czynnik rozwoju nowotworów....  co związane jest z obecnością w mięsie substancji zarówno występujących naturalnie, jak i powstałych w toku produkcji czy też podczas obróbki termicznej."
 Żrodlo Internet.
Epidemia nowotworów ma niewątpliwie związek ze wzmożoną konsumpcją mięsa, cukru i przetworów mlecznych.  Mięso bardzo zakwasza, a przemiany białkowe, w połaczeniu z obróbką kulinarną typu wędzenie, pieczenie i smażenie, powodują ogromny wzrost ilości wolnych rodników. Dodatkowo  mięso zawiera bardzo dużo toksyn, pestycydów i  konserwantów dodawanych do wędlin, a tego  na większą skalę nikt  obecnianie bada. Jest również źródłem groźnych bakterii pasożytów, a każdy przewlekły proces zapalny zwiększa ryzyko nowotworów.  Dodatkowo w mięsie jest dużo żelaza,  sodu i związków azotowych, które mogą przekształcać się do poziomu silnie rakotwórczych i uszkadzających trzustkę oraz wątrobę nitrozamin.

,, Wysokie stężenie pestycydów może być nie tylko w warzywach i owocach  spożywanych przez ludzi, ale także w karmie dla zwierząt. Dlatego mięso na naszych stołach jest skażone pestycydami. Chemikalia ta gromadzą sie w  tkankach tłuszczowych zwierząt, które puźniej zjadamy". D. Colbert. Usuń toksyny str 29.
,, Zrobiliśmy ogromny krok w zrozumieniu przyczyn powstawania raka jelita grubego - przyznał prof. Owen Sansom z Cancer Research UK Institute w Glasgow, stojący na czele grupy naukowców badających mechanizm powstawania nowotworu. Według niego winę ponosi wysoki poziom żelaza, jaki może wynikać z diety  obfitującej w czerwone mięso.Teraz mamy jasność, że żelazo odgrywa kluczową rolę w kontrolowaniu rozwoju raka jelita grubego u osób z wadliwym genem APC - przyznał prof. Owen Sansom. Żródło Internet


 ,,Najnowsze badania z Uniwersytetu Harwarda  wykazują również, że  gdy jadłospis kobiety zawiera mało tłuszczów odzwierzęcych bądź, gdy nie zawiera ich wcale ryzyko zachorowania na raka sutka zmniejsza się. W tym przypadku szczególnych korzyści dopatrujemy się  nie tylko w  unikaniu  spożycia mięsa, lecz również przetworów mlecznych. G Malkmus. Dieta Alleluja. str87- 89.

 Zawarte w mleku  cielęce hormony wzrostu powodują wzrost poziomu IGF w naszych organizmach. Prowadzi to między  między innymi  do pobudzenia rozwoju komórek nowotworowych i wzrostu insuliny we krwi. Kolejnymi reperkusjami są: trądzik, zaburzenia funkcji tarczycy, przysadki mózgowej, przyspieszenie dojrzewania płuciowego. Co więcej pijąc, jak się okazuje niezdrowe mleko  m możemy również nabawić się niedoborów magnezu. Wapń intensywnie łączy się z magnezem, dlatego  nadmiar nieorganicznego wapnia, powoduje zawsze  niedobór magnezu.  Objawami mogą być  przemęczenie, problemy z koncentracją, nocne poty, wahania nastroju, migreny, zaburzenia odporności, kamica nerkowa i żółciowa, arytmia serca, skurcze mięśni i jak wiemy, prowadzące do nowotworów zakwaszenie krwi. 

 ,,Produkty mleczne odznaczają się dużą zawartością tłuszczy nasyconych, które nie tylko przyczyniają się do chorób serca i cukrzycy, ale też zawierają ogromne dawki rakotwórczych pestycydów… Oprócz pestycydów do mleka dostają się zanieczyszczenia takie, jak  bakterie, antybiotykami hormony wzrostu.”  G. Malkmus. Dieta Alleluja str. 146

Cukier mleczny( laktoza) podobnie jak zwykły cukier, dożywia komórki rakowe i paraliżuje działanie przeciwciał, jednocześnie  sprzyjając chorobom wirusowym i bakteryjnym. 

Cukier mleczny,  fruktoza ( syropy glukozowo- fruktozowe) i  rafinowany, są przyczyną nie tylko nowotworów, ale i  prawdziwej epidemii otyłości, ( koreluje z rakiem), chorób serca, cukrzycy, depresji, osteoporozy, ADHD...
Mówiąc potocznie- okradają organizm z minerałów i witamin z grupy B,  selenu, wapnia, magnezu i paraliżują działanie limfocytów koniecznych do usuwania uszkodzonych komórek. Do tego stymulują grzybicę i rozwój infekcji pasożytniczych. Te z kolei są  przyczyną przeciążenia toksynami oraz uszkodzenia jelit, co  prowadzi do dalszych  niedoborów, w tym przeciwutleniaczy i witaminy D.

,,Cukier stanowi jeden z najpopularniejszych, martwych i nikomu niepotrzebnych pokarmów zabójców" Dieta Alleluja"  j. wyżej,, Biały cukier i mąka są uważane  za najszkodliwsze produkty współczesnej diety. 

Są pozbawione niezbędnych dla  ich przyswojenia witamin z grupy B, mikroelementów      ( wapnia, fosforu, magnezu i chromu), odbierają organizmowi te substancje, zaburzają przemiany białek i tłuszczy." E. Dąbrowska. Dieta, która leczy.

Podana intensywnej obróbce białą mąka  nie zawiera  prawie żadnych substancji odżywczych. W miejsce tego uszkadza mikrokosmki jelit, przyczynia się do alergii i schorzeń autoimmunologicznych, nadmiaru kalorii w diecie ( zamienianych na trójglicerydy), schorzeń wątroby, tarczycy i nowotworów- powoduje przewlekłe stany zapalne śluzówki jelit i przyczyniające się do kumulacji toksyn zaparcia. 

Podsumowując: pokarmy, które należy ograniczyć lub wyeliminować to: mięso, mleko, cukier, tłuszcze utwardzone, biała mąka.

W miejsce tego spożywać należy pokarm roślinny  zapobiegający rakowi poprzez:

  • odkwaszanie krwi
  • hamowanie procesów mutacji i uszkadzania komórek
  • oczyszczanie z toksyn
  • zapobieganie unaczynnianiu sie guzów
  • usuwanie wolnych rodników i metali ciężkich
  • dotlenianie i nawadnianie komórek
  • usuwanie  już zmutowanych komórek,
  • podnoszenie ilości białych krwinek i  ich zdolności do produkcji przeciwciał... 




Żywność kontra rak. cz I

Żywność kontra rak. cz I


  
Temat jest istotny, bo w ciągu roku  już przeszło 10 milionów osób choruje i umiera na raka, a skuteczność chemioterapii to zaledwie 6%!

Wciąż pokutuje mylne przeświadczenie, że rak, to wynik obciążeń GENETYCZNYCH I SKARZENIA ŚRODOWISKA, BEZ ZWIĄZKU Z TYM, CO JEMY i MYŚLIMY.

CHOĆ  NIE RAZ   U WIELU ZAPALA SIĘ CZERWONE ŚWIATŁO- CHEMIKALIA NAS TRUJĄ, TO WIERZYMY, ŻE NASZ WPŁYW NA RYZYKO ZACHOROWAŃ JEST NIEWIELKI.
Tylko 20 %  społeczeństwa  ma jako-taką  świadomość  znaczenia żywienia  i stylu życia  w kształtowaniu naszej odporności, a co za tym idzie zdrowia.

Opór wynika także z lęku przed koniecznością przejęcia kontroli i bycia odpowiedzialnym. Wzmacniają go mylne wierzenia np. rak, to wynik genów i niewiele mogę zrobić, jak zachoruję, to muszę brać chemioterapię, mięso i   cukier rafinowany,  to najlepsze źródło energii…   

 Geny i owszem, mają istotne znaczenie, ale to nasz styl życia decyduje, czy dany gen przyjmie funkcję progresywną, czy recesywną. 

Każdy z nas ma pakiet chorobotwórczych genów, ale gdy wiemy, co robić, są one w ,, uśpieniu’’ i nie zagrażają naszemu zdrowiu.
Z badań jasno  wynika, że  tylko 15 % ryzyka  zachorowań  ma związek z genetyką, a aż 85  % to nasz styl życia.

 Dla przykładu żywienie, to 30 %, palenie 30 %, skażenie środowiska 2 %, brak ruchu 5%, zagrożenia zawodowe 5%, infekcje 2%...

 By czarno na białym zobaczyć, jak na nasze  zdrowie  wpływa  styl życia, porównajmy Hawajczyka i Amerykanina. Ten drugi 100 razy częściej zapada na raka.

Pierwszy spożywa w przewadze pokarm roślinny (  warzywa i owoce, nasiona, orzechy), trochę ryb i mięso- tylko  od czasu do czasu. Nie kumuluje gniewu i urazy, jest optymistycznie i przyjaźnie nastawiony do otoczenia. Swoje ciało traktuje jak świątynię dla rozwoju ducha. Żywność jest też jego lekarstwem.

Amerykanin odżywia się głównie  mięsem, mlekiem, cukrem i białą mąką, z niewielką ilością warzyw i owoców. Nasiona  i orzechy je w formie przetworzonych płatków, masła orzechowego i dodatków do batoników.  Do tego tłuszcze rafinowane, kolorowe napoje, żywność z puszki i tzw.fast food. Stres, pogoń za pieniędzmi, szybki styl życia. Przeważa materialistyczne podejście, a żywność jest źródłem przyjemności, a nie  wartości samej w sobie. Leczy się farmaceutykami.

My w przewadze  żyjemy teraz po Amerykańsku i również w Polsce wzorującej się na dobrobycie Zachodu rak stał się już normą.

 Co potwierdziły liczne badania, nowotwory i inne choroby cywilizacyjne korelują z otyłością, ale w Ameryce popełniono jeden kardynalny błąd.  Gdy odkryto, że tłuszcze i nadmiar białek odzwierzęcych  tuczą oraz są przyczyną chorób, w tym serca, w ich  miejsce  wprowadzono na rynek  więcej prostych węglowodanów, roślinnych olei rafinowanych i cukru.

 Biała, przetworzona mąka w formie ciastek, pizzy i bułek,  płatki śniadaniowe z cukrem, produkty lit  z dodatkiem soli i cukru, spartan, odtłuszczone, pasteryzowane mleko z hormonami wzrostu, stały się codzienną rzeczywistością. 

I tak, jedno zło usiłowano leczyć drugim i to o znacznie silniejszej mocy rażenia.

Problemy otyłości, chorób serca i raka nasiliły się, a farmacja i  przemysł spożywczy, w tym mleczarski, zacierą ręce-  do łask bowiem powraca cudowne, tymczasowo skazane na banicję mięso i mleko. 
Przecież tłuszcz odzwierzęcy nie tyczy, aż tak, jak cukier, a otyłość (  potwierdzone przez  lekarzy) jest  przyczyną licznych, śmiertelnych chorób. 


 I znowu błędne koło, takie samo, jak to, że choroby z  nadmiaru przetworzonej żywności i chemii, leczymy chemicznymi lekami i chemioterapią.

 A prawda jest następująca.

 Nowotwory rozwijają się w zakwaszonym i zatoksycznionym  środowisku, a  zarówno cukier, przetwory mleczne, jak i  utlenione tłuszcze, mięso oraz farmaceutyki, to główne źródło kwaśnych metabolitów, wolnych rodników  i toksyn.

 Wielu powie-  ale warzywa i owoce też  są pełne pestycydów.
 Z badań jednak  jasno wynika, że pestycydy to tylko 2% ryzyka, a korzyści z jedzenia roślinnego pokarmu, w przypadku nie tylko nowotworów są,  wręcz nieocenione.  Zyski znacznie przekraczają ryzyko. 

I jeszcze jedno. Najwięcej pestycydów kumulują tkanki zwierząt i drobiu karmionego tanią paszą. Do tego zawierają ogromne ilości antybiotyków, hormonów, sterydów, a zero przeciwutleniaczy  i błonnika.

 By  udowodnić konieczność zmiany diety,  podam kilka argumentów na korzyść roślin. 
Pokarmy roślinne dostarczają:

 -błonnika, który oczyszcza jelita,
-licznych przeciwutleniaczy i związków przeciwnowotworowych np: beta karotenu, witaminy C, E, cynku, selenu, germanu, flawonów, sulforafanów, kwasów kumarynowych, octowych, cytrynowych...
-uzupełniają magnez, cynk, wapń, żelazo, witaminy z grupy B ( tu ważne są orzechy i pełne zboża oraz warzywa strączkowe),
-wspierają oczyszczającą nas z toksyn wątrobę, nerki i skórę…

 Wreszcie same pomagają usuwać już zmutowane komórki i oczyszczać krew z toksyn oraz wolnych  rodników ( tu przodują flawonoidy i kartenoidy np, beta karoten, likopen i luteina, sulforafany, betacyjany, resferatrole, siarczki,  garbniki, kwas elagowy).

Gdyby  naszą uszkodzoną przez karcynogen i wolny rodnik  komórkę,
 porównać do granatu, to zawarte w roślinach przeciwutleniacze są jego najlepszą zawleczką. Gdy ich brakuje, to granat wybucha, gdy są w wystarczającej ilości, wróg ma broń, ale nie może jej użyć przeciwko nam.
Miłość

Miłość




Potrzebujesz odwagi, by pokochać na nowo.

Ludzie wciąż poszukują bezwarunkowej miłości, ale gdy przychodzi, nie potrawią jej  przyjąć. Miłość, bowiem jest codziennym  darem  dzielenia się sobą i pokazywaniem innym swojego  prawdziwego oblicza.

 Zarazem niczego nie skrywa i  niczego nie oczekuje

Myślę tu o miłości bezwarunkowej, zależnej tylko od stanu naszego umysłu tej, której uczymy się całe życie.


 Jesteśmy w niej bezbronni, bo umysł już nie ocenia, a zarazem nie wybiera, kogo i za co kochać. Otwieramy się jednocześnie na kochanie wszystkich...

 Wtedy  również, to stan naszego ducha, a nie inni, decyduje o tym, czy odczuwamy miłość i kochamy, dla samego bycia w stanie kochania. Jednocześnie żadne warunki zewnętrzne nie mają już mocy sprawdzej, by oddzielić nas od wewnętrznego Źródła miłości, którą jest nasze serce.

To doświadczenie i  zrozumienie przychodzą ku nam powoli, na drodze wielu zmagań, w których to inni wpływają na nasze szczęście i warunkują, czy ich kochamy, czy nie. Stopniowo uczymy  się  emocjonalnej niezależności  i tego, jak pokochać samych siebie.

 By to osiągnąć,  po pierwsze  trzeba uwolnić się od opinii innych i zrozumieć, że jedyną osobą, która może i powinna  nas zawsze kochać  oraz  wspierać,  jesteśmy my sami.

Jeśli  nie zgromadzimy w sobie potencjału własnej miłości, nie będziemy mogli również pokochać innych i być przez nich kochanym.  Bowiem świat zewnętrzny zawsze odbija ku nam nasze nastawienie do siebie i innych. 


Jest kreacją stanu umysłu i tego, w co głęboko wierzymy.

 Zatem  inni pokochają nas dopiero, gdy bezwarunkowo kochamy siebie. Mówiąc inaczej, pozbędziemy się deficytu miłości i zaprzestaniemy poszukiwania jej na zewnątrz.

,, Miłość bowiem odnajdujemy wewnątrz, nie na zewnątrz."

 Inaczej  zawsze będziemy wymagać, a co za tym idzie odczuwać niedosyt, a nawet pretensję, gniew lub urazę.

Dlatego potrzebujemy odwagi, by wyzwolić się ze schematów zależności i oceniania  oraz chęci uszczęśliwiania i zmieniania innych lub co gorsze żądania, by to oni nas uszczęśliwiali, dokonując tym samym, zmiany na lepsze naszego życia.


Mówię też, że jesteśmy bezbronni, bo nagle tracimy znane nam mechanizmy racjonalizacji i otwieramy  się całym sercem. Na powrót stajemy się dzieckiem.

Już nikogo nie gramy i nie udajemy lepszych niż jesteśmy, nie poszukujemy też  za wszelką cenę aprobaty w oczach innych. Po prostu ich kochamy i jesteśmy w pełni sobą.

 Lęk znika stopniowo.
 Będąc niezależnymi od innych  jednocześnie stajemy się odpowiedzialni za swoje emocje i uczucia, o to może nas trochę przerażać.
Odbiera nam to, bowiem znane metody łagodzenia dyskomfortu i podnoszenia niskiej samooceny- to inni mnie unieszczęśliwiają, to przez nich, to w nich jest przyczyna itp. 

Chwilowo możemy odczuwać dziwną pustkę. To też mija. 
Przechodzimy różne cykle: samotności i poznawania na nowo samych siebie, wychodzenia ku innym i dzielenia się  swoimi przemyśleniami, samouzdrawiania duchowego i dbania o własne ciało... 
Wiem, bo sama przez to przechodzę.

 Czasem brak w tym równowagi. Nie oceniajmy jednak siebie, gdy potrzeba nam będzie dłuższej samotności lub gdy poczujemy obojętność w stosunku do innych. 
Wszystko stopniowo się zharmonizuje...

Gdy odkryjemy własną niepowtarzalność, siłę, piękno, mądrość, niezależność, stopniowo powrócimy ku innym, ale już bez lęku i oczekiwań. Naszą tarczą stanie się silne poczucie wartości i umiejętność dbania o własne dobro. Już nic i nikt nie będzie nas ranić.

 Ludzie boją się kochać wtedy, gdy nie przejdą świadomie procesu stania się niezależnym od innych i naprawdę  nie pokochają samych siebie. Wstydzą się też okazywania uczuć i doceniania niezwykłości innych.
To bardzo osłabia czakrę serca. Powodem jest złudzenie, że gdy na nikim nam nie zależy, nikogo nie czynimy wyjątkowym i ważnym, to nikt  nas nie zrani i nie sprawi, że poczujemy się nie dość dobrym.

Prawda jest jednak inna. Tylko gdy bezwarunkowo kochamy siebie i zgromadzimy potencjał miłości ku innym bez presji i chęci zmieniania, to odzyskujemy swoją SIŁĘ i MOC. Inaczej utkniemy na długo w lęku i mechanizmach zależności- Jak oni mi, tak ja im. 

Mówiąc inaczej-gdy  zawsze kochamy siebie, to  żadne działania innych nie powodują, że jest inaczej, nikt też  nie może nas  zranić i skrzywdzić.
 Już nie oczekujemy od innych, tylko swobodnie dajemy, bo to nas  uszczęśliwia więc, gdy inni nam nie dają, to nie odczuwamy braku- przecież dajemy i kochamy bezwarunkowe, a nie oczekujemy.

Dopiero po przejściu procesu pokochania siebie, stajemy się silni i wolni od złudzeń. Teraz dopiero  przychodzi kolej na  świadome  kochanie innych i dzielenie się swoim pięknem oraz szczęściem. Ci, którzy kochają są bowiem szczęśliwcami i pięknieją w oczach. Miłość gromadzi się wokół nich, bo odczuwają wdzięczność za  siebie i tych, którzy ich otaczają, za swoje doświadczenia i spełnione życie. Wszędzie poszukują dobra. W działaniach i postawach innych, nawet tych pozornie niekomfortowych i wcześniej uznawanych za niepożądane i niewłaściwe, przeglądają się jak w lustrze. Tam, gdzie pojawia się jeszcze dyskomfort- zapaliło się czerwone światło- popracuj nad kochaniem siebie bardziej i nie oczekuj, że inni mają Cię otaczać wsparciem i szacunkiem- Ty sam masz to robić.

Zamień opór i negację na akceptację i zrozum, że miłość nie jest chęcią zmiany innych, ale sztuką dostrzegania piękna i doskonałości pomimo.

Świadomie dążą do bycia w stanie miłości, która jest ich siłą, a nie słabością.
 Potrafią również dbać o siebie i chronić się przed tym, co dla nich niekorzystne.
Niektórzy mogą nawet  tego nie rozumieć i myśleć o nich, że są egoistami, bowiem zawsze w centrum ich uwagi są ich własne emocje. 
 Cóż, muszą przecież świadomie nimi zarządzać. Sami pragną zadbać o własne dobro- nie wymagają tego od innych.  

Jednocześnie stają się kreatorami siebie, więc nie obwiniają o nic innych, nie gromadzą  też  żalu  i gniewu.

Zanurzenie się w miłości  jest jednocześnie wejściem w stan zaufania.
 Ufam, że życie mnie wspiera i prowadzi, że zasługuję na wszystko, co najlepsze. Ufam, że inni idą ku mnie, niosąc mi piękne okazje do głębszego poznania siebie.
Wiem, że są moim doskonałym zwierciadłem i to, co czuję w związku z ich postawami służy mojej drodze duchowej doskonałości. Zawsze się uczę.

 Otwieram się na nowo, bo ćwiczę się świadomie we wszystkim widzieć tylko dobro.
 Moje myśli tworzą moją życiową przestrzeń, więc tak właśnie będzie, a co daję i tak i tak powróci.
 Przecież zasługuję na miłość tylko dlatego, że istnieję...

Gdy kocham i jestem za wszystko wdzięczny, zawsze jestem kochany.


                                                                            Zatem odwagi i nie bójmy się kochać.




Dieta owocowo- warzywna wg dr. E. Dąbrowskiej.

Dieta owocowo- warzywna wg dr. E. Dąbrowskiej.









Kochani moi. Dziś pragnę przypomnieć wam informacje dotyczące postu owocowo- warzywnego, który obecnie przechodzę. Osobiście uważam posty i głodówkę za najsilniejsze  metody oczyszczania i samoleczenia wszystkich chorób, w tym raka. Poniżej wpisu zamieścołam film o produktach odzwierzęcych, który koniecznie zobaczcie. Ciekawej lektury.

Poznaliście już główne przyczyny choroby nowotworowej, czyli np. niewłaściwe żywienie prowadzące do zakwaszenia organizmu i niedoborów substancji przeciwutleniających ( np.  witamin C, A, E, cynku, selenu), promieniowanie radioaktywne, UVB, skażenie elektromagnetyczne, niedotlenienie i brak ruchu,  nadmiar toksyn i zanieczyszczeń, nałogi(alkohol, narkotyki, nikotyna), przewlekły stres…
Wiemy też, że procesy o charakterze nowotworowym, toczą się latami, a tzw.  rak, to wynik ostatecznego załamania się  prawidłowej wydolności systemu immunologicznego i oznacza cały zespół dysfunkcji, a nie tylko  określoną jednostkę chorobową.


 Mówiąc najprościej, nasza komórka  zaprogramowana  przez naturę tak, by modyfikować się tylko  w sposób kontrolowany i celowy ( w celu przetrwania  i dostosowania się do niekorzystnych oraz zmiennych warunków), w obecnych czasach
(w kontakcie z karcynogenem i wolnym rodnikiem),  mutuje  się ,, złośliwie i poza kontrolą".  

Zamiast być w tej sytuacji szybko usunięta lub sama obumrzeć, staje się aktywna i wydaje nowe, zmutowane potomstwo.

Skoro tak jest, to nasz sposób życia, a głównie żywienia i myślenia, może hamować rozwój tej śmiercionośnej choroby i leczyć jej objawy 
( np.  powstrzymywać komórki od mutacji i pomagać limfocytom usuwać  już uszkodzone).

Wiem, że moje holistyczne podejście może uderzać w tzw. medyczne standardy, ale nigdy choroba nie wynika z niczego. Rak nie pojawia się nagle.
 Uważamy, że skoro  tylko ostateczny etap daje ostre objawy, które nazywamy chorobą, to  wczesne symptomy dezorganizacji w systemach samooczyszczania i samouzdrawiania nia muszą być  przez nas  traktowane poważnie ( szczególnie przez lekarzy).
 Stąd  też nie ma również  wielu  danych dotyczących procesów samoremisji łagodnych zaburzeń o charakterze nowotworowym, a co za tym idzie, nasza  niewiara w  wrodzone zdolności organizmu do usuwania komórek rakowych.

   A przecież  będący częścią doskonałej natury i powołany do życia z miłości, a nie za karę człowiek, obdarowany został wszystkim, czego potrzebuje, by być zdrowym i szczęśliwym. Mamy  zatem  w naturze wiele roślin skutecznie  walczących z   wszystkimi chorobami, w tym   z rakiem.


Zaawansowaną formą  leczenia i oczyszczania organizmu  jest również sześciotygodniowa dieta, opracowana przez doktor E. Dąbrowską. 

Jej  podstawowym założeniem jest przejście na system odżywiania wewnętrznego.

Zdaniem autorki, choroby cywilizacyjne wynikają głównie z tzw. przejadania  się i nieprawidłowego żywienia, a leki tylko tłumią ich objawy, zamiast leczyć faktyczne przyczyny.

 Ujmuje ona nasz organizm, jako całościowy system dążący do samoregulacji i uzdrowienia.
By to nastąpiło, muszą być jednak  spełnione odpowiednie warunki. 
    Współczesny człowiek zbyt daleko odszedł od natury i zatracił instynkt samoleczenia za pomocą żywienia i ziół . ,, Ulepszył '' naturalny, dany mu przez Boga pokarm za pomocą denaturacji, rafinacji, konserwowania, wydłużania w nieskończoność terminu przydatności i pozbawił się w ten sposób bezcennych minerałów, witamin oraz enzymów.
W miejsce tego wprowadził szereg chemicznych trucizn i polepszaczy, nie tylko mutujących komórki, ale dających wieloletnie, związane z cierpieniem dolegliwości. 

 Co wielokrotnie podkreślam, paradoksem naszych czasów jest to, iż chemiczne zatrucie usiłujemy leczyć za pomocą  równie chemicznych i szkodliwych  farmaceutyków.  Cóż, za jedną tłumioną dolegliwością  szybko  pojawiają się następne i tak brniemy donikąd.

 ,, A przecież zdrowie można odzyskać szukając ratunku nie w chemii leków lecz dzięki powrotowi do życia zgodnego z naturą.'' E. Dąbrowska. Przywrócić zdrowie żywieniem CMM 2013 r.

Jedną ze skutecznych metod wydaje się być oczyszczająca  głodówka owocowo- warzywna, połączona następnie z systemem zdrowego żywienia.

Wejście w cykl odżywiania wewnętrznego powoduje  bowiem  jednoczesne ''zjadanie ''uszkodzonych komórek i patogenów, eliminację złogów, blokad limfatycznych, komórek nowotworowych i  polipów...

 Uruchomienie dzięki powyższej kuracji  procesów  lipolizy ( rozpadu tłuszczy) sprzyja cofaniu się miażdżycy oraz otyłości i  proteolizy ( rozpadu białek) ustąpienia  procesów prozapalnych i zmian zwyrodnieniowych.

Kluczowym jest  jednak zmiana naszej świadomości i zrozumienie, że zdrowie naprawdę leży w naszych rękach i jest zależne od tego co jemy, pijemy, myślimy, jak oddychamy...
Problemem jest to, że niewielu z nas kojarzy choroby ze stylem życia. Schorzenia cywilizacyjne bowiem rozwijają się powoli, a szkodliwość żywienia rzadko ujawnia się pod postacią ostrych symptomów. Uważamy, że coś jest niezdrowe dopiero, gdy nas  naprawdę zatruje,  pojawi się ból, wymioty, czy biegunka.  
Symptomy  powolnej degeneracji nazywamy starością i  czujemy się zwolnieni z odpowiedzialności  za własne zdrowie.

W naszych umysłach utrwalił  się również  model tradycyjnego żywienia, opartego na mięsie, mleku, cukrze i białej mące. Stale jeszcze pokutuje mylne przekonanie, że są to najlepsze  dla nas źródła białka i energii, a człowiek powinien jeść wszystko.
Reklamy skutecznie utrwalają ten model, bo przemysł spożywczy i farmaceutyczny zarabiają krocie na niskiej świadomości społeczeństwa, podatnego na manipulacje i bojącego się niedożywienia oraz chorób.  Straszy się nas tym kilka razy dziennie za pomocą tzw. wiadomości.
Prawda jest jednak taka, że jesteśmy w większości przekarmieni i zatruci nienaturalną żywnością  oraz lekami, co  dodatkowo, łączy się z niedoborami witamin, błonnika i minerałów. Dodatkowo żyjemy w haosie relatywizmu moralnego i stresu, który blokuje  prawidłowy dopływ tlenu i składników odżywczych do komórek.
Teraz kolej na odwrócenie toku myślenia i trwałą, sytematyczną zmianę podejścia do własnego ciała.

Podstawowe założenia diety

Dzienna kaloryczność diety to około 400- 500 kal.

W tym celu przez okres  6 tygodni wolno jeść tylko niskokaloryczne owoce i warzywa oraz pić słabe napary ziołowe.

Jest to kuracja wspomagająca  przy:

·   zaburzeniach odporności i alergiach wynikających z zanieczyszczenia limfy,
· chorobach skórnych typu egzema, grzybica, łuszczyca,
·  schorzeniach krążeniowych, w tym usuwaniu złogów z tętnic,
·  usuwaniu  złogów w nerkach i wątrobie,
. stanach zapalnych wątroby, stawów i nerek,
.  cukrzycy II typu ( pod okiem lekarza)
·   w artretyzmie...


Dozwolone są tylko: marchew, pietruszka, pory, brokuły, kapusta, buraki, ogórki, pomidory, cukinia, dynia, kabaczek, kalafior, brukselka, cebula, papryka, sałata, czosnek ( niewielkie ilości) oraz owoce kwaśne i  półsłodkie np : kiwi, jabłka, śliwki, cytryny, porzeczki ( I etap kuracji- 6 tygodni )

Warzywa jemy gotowane baz dodatku soli  lub w formie surówek.

Można  dodać  jedną łyżeczkę tłuszczu roślinnego dziennie.
 Pijemy również sporządzone z warzyw i owoców świeże  soki.
 Zalecane są także naturalne  kiszonki, najlepiej z obniżoną zawartością soli oraz ocet jabłkowy. 

Następnie przechodzimy na zdrowe żywienie.
Jstotnym elementem kuracji jest zwiększenie aktywności fizycznej np. spacery i marsz na świeżym powietrzu, umiarkowane ćwiczenia połączone z głębokim oddychaniem, pływania, bieganie... oraz picie odpowiedniej ilości wody i świeżch soków.

Bezwzględnie eliminujemy mięso i mleko

 Zdaniem autorki ich spożycie prowadzi do  nasilenia się  procesów gnilnych w jelitach, zakwaszenia organizmu, obciążenia nerek  oraz wątroby.

Wysokie spożycie mięsa i nabiału powoduje także  utratę wapnia i jest  główną przyczyną osteoporozy. Jednocześnie nieorganiczny wapń, zamiast do kośćca  trafia do nerek i tętnic, powodując kamicę i miażdżycę.

,, Mięso poddane chemicznej obróbce gnije w jelitach, jest czynnikiem toksycznym, przewlekle zatruwającym organizm, powodującym wzrost: leukocytozy, prostoglandyn zapalnych PGE2, lepkości krwi, poziomu hormonów  estrogennych, prolaktyny, kortyzolu, sprzyja rozwojowi chorób cywilizacyjnych.
 Mięso zawiera cholesterol i tłuszcze stałe, co także sprzyja rozwojowi miażdżycy."
 E. Dąbrowska, jak wyżej.

,,Mleko krowie zwłaszcza pasteryzowane, analogicznie jak mięso, podlega gniciu w jelitach, może być przyczyną rozwoju schorzeń zwyrodnieniowych,
miażdżycy ( kazeina, cholesterol, tłuszcze), odwapnienia kości ( białko, fosforany), alergii   ( migreny, zaburzenia emocjonalne, bóle brzucha, arytmie, katar, obrzęki stawów)".
 Jak wyżej.

Eliminacja cukru i białej mąki

Cukier i mąka  silnie zakwaszają  krew i powodują zaburzenia prawidłowej mikroflory jelit.  
Zdaniem autorki mogą  prowadzić do cukrzycy, awitaminozy, próchnicy, kamicy żółciowej i nerkowej,  zwyrodnień kości, spadku odporności.

,, Biały cukier i mąka są uważane  za najszkodliwsze produkty współczesnej diety. 
Są pozbawione niezbędnych dla  ich przyswojenia witamin z grupy B, mikroelementów      ( wapnia, fosforu, magnezu i chromu), odbierają organizmowi te substancje, zaburzają przemiany białek i tłuszczy." E. Dąbrowska. j. wyżej


Bezwzględny zakaz smażenia i wędzenia 

Powyższe procesy powodują powstawanie ogromnej ilości nadtlenków, które z kolei są przyczyną nadmiaru wolnych rodników w organizmie.

,, Cząsteczki te mogą uszkadzać wszystkie struktury komórkowe, doprowadzając do szeregu zmian wstecznych: samotrawienia, martwicy, zapalenia, niedokrwienia i zwyrodnienia." jak wyżej.

Przy jednoczesnym niedoborze przeciwutleniaczy, takich jak witaminy C, E,  beta karoten cynk i selen, dochodzi do rozwoju nowotworów i miażdżycy. 

Zwiększenie udziału błonnika w diecie

Niedobór błonnika związany z procesami przetwarzania naturalnej żywności, prowadzi do zaparć, a co za tym idzie,  samozatruwania się naszego organizmu.

Warzywa i owoce zawierają obie formy błonnika ( rozpuszczalną  i nierozpuszczalną celulozę), pomagają w oczyszczaniu jelit, regulacji cholesterolu i poziomu cukru. Jednocześnie ( wraz z probiotykami) uzdrawiają mikroflorę jelitową.

,, To błonnik  zwalnia przyswajanie cukru z jelit, chroniąc przed gwałtowną zwyżką poziomu glukozy we krwi, co ma istotne znaczenie m. innymi w cukrzycy." jak wyżej. 


 Kuracja przebiega 2 etapowo:

 - okres głodówki owocowo- warzywnej ( 6 tygodni tylko powyżej wymienione produkty), 
-  kontynuacja, czyli stałe, zdrowe żywienie.

Początkowo możliwe jest nasilenie się symptomów wszystkich przebytych i aktualnych  chorób np: osłabienie, bóle stawów i głowy, gorączka, skoki ciśnienia, katar, kaszel, biegunka, bóle nerek i wątroby, arytmia,  wysypki i zmiany skórne... Świadczą one o efektywności samoleczenia i uruchomieniu procesów naprawczych. 

Przeciwwskazania to np.  gruźlica,  nowotwory, białaczka,  ostre schorzenia tarczycy, anoreksja i wychudzenie, ciąża...

  Po raz pierwszy  kurację najlepiej przeprowadzić pod okiem lekarza i przygotować się do niej, systematycznie  zwiększając w diecie ilość surowych owoców i warzyw, wprowadzając kasze,  namaczane orzechy i nasiona, błonnik, świeże soki, a ograniczając mięso, cukier, nabiał i mąkę. 
 Bezwzględnie unikamy gotowych dań, konserwowanych, słodyczy, nadmiaru soli, nikotyny, kofeiny...

Szczegóły kuracji i jadłospis z przepisami  w książkach ,, Przywrócić zdrowie żywieniem.''  Ciało i ducha ratować żywieniem" oraz w wykładach  Ewy Dąbrowskiej.

POWIĄZANE :
Jak oczyścić organizm z toksyn


 Zobacz koniecznie.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Sięgnij do natury , Blogger