Poziomka

Poziomka


 Lecznicze właściwości poziomki odkryła i wprowadziła do ziołolecznictwa Św. Hildegarda już w  pierwszej połowie XII wieku. Zarówno owoc jak i liście są silnie mineralizujące i odżywcze. Dostarczają nam  między innymi witamin z grupy B, w tym B1, B2, B3 i B6, C, PP, K, E,  żelaza, beta karotenu, potasu, magnezu oraz licznych kwasów organicznych.

 W 100 g poziomek znajduje się 60 mg witaminy C- garść tych słodkich owoców pokrywa prawie 100% dziennego zapotrzebowania.


Działanie poziomki

Zawarte w  poziomce katechiny i garbniki działają przeciwnowotworowo, przeciwbakteryjnie oraz ściągająco.

Garbniki wiążą się z  białkami bakterii i wirusów,  pomagają w usuwaniu  metali ciężkich  oraz szkodliwych produktów przemiany materii.
Rozpuszczają również kamień nazębny przeciwdziałając chorobom dziąseł i przyzębia, w tym paradontozie.

Flawonoidy (kwercetyna, rutyna) mają właściwości moczopędne. Wspomagają  proces usuwania z organizmu nadmiaru jodu, sodu i chloru ...

 Zwiększają również przepuszczalność naczyń krwionośnych.








Poziomka oczyszcza krew z toksyn, działa alkalizująco i moczopędnie

W ziołolecznictwie  stosowana jest między innymi jako lek na kamicę nerkową i wątrobową, kaszel, biegunkę i  infekcje bakteryjne. Sięgano po nią również w takich schorzeniach jak gruźlica, skaza moczanowa, artretyzm, reumatyzm.

Zawartość witamin z grupy B i potasu decyduje o jej korzystnym wpływie na układ nerwowy i sercowo- naczyniowy.  Jest wspaniałym wręcz specyfikiem rozpuszczającym złogi artretyczne i zapobiegającym miażdżycy oraz nadciśnieniu.  Wzmacnia naczynia włosowate i eliminuje tzw. pajączki.

W tym celu należy pić dwa- trzy razy dziennie herbatę z łyżeczki liści oraz stosować bogatą w warzywa i owoce dietę bezmięsną. Korzystnym uzupełnieniem kuracji jest także picie skrzypu, wywaru z owsa  oraz zażywanie błonnika.


Napar  z liści stosowany jest również w zaparciach oraz guzach krwawiących. Wywarem można płukać bolące gardło, łagodzić poparzenia i okładać drobne zranienia.


 Poziomka na anemię i wyczerpanie 

 Poziomka jest również zalecana w wyczerpaniu i anemii. W połączeniu z liśćmi porzeczki i macierzanki smakuje wyśmienicie i uodparnia na infekcje.


Liście poziomki i melissy pomagają w kamicy wątrobowej i zapaleniu wyrostka. Oczyszczają wątrobę i wspierają samoodnowę hepatytów.

Świeże owoce polecane są w zapaleniu wątroby, żołądka, trzustki i śledziony. Warto  również sięgać  po nie w gorączce i bólach stawów.

 Herbatka

Poziomka i kwiaty dziurawca pomagają w depresji oraz nerwicy. Można dodać porzeczkę i rumianek.


Maseczka


Owoce poziomki są polecane w regeneracji zmęczonej skóry. Wybielają pigi, działają ściągająco i mineralizująco. Wspierają odnowę kolagenową. 

Wpływ mięsa na zdrowie człowieka. Dlaczego warto przejść na weganizm.

Wpływ mięsa na zdrowie człowieka. Dlaczego warto przejść na weganizm.


Kochani moi, jak pisałam wielokrotnie, wraz z moją córką Weroniką  jesteśmy wegankami. Od kiedy nie jemy mięsa, znacznie poprawiło się nasze zdrowie. Przede wszystkim mamy więcej  energii i wzrosła nasza odporność na infekcje. Ja pozbyłam się  bóli głowy i stawów oraz wieloletniej  grzybicy. Zmniejszyło mi się krwawienie miesięczne i nie jest już tak uciążliwe- ustąpiły mdłości i zasłabnięcia. Wydaje mi się też, że młodziej wyglądam i mam mniej zmarszczek. Częściej się uśmiecham i okazuję na zewnątrz więcej miłości. Jak  już wiecie, nasze zdrowie jest zależne nie tylko od dbałości o ciało, ale także od tego, czy potrafimy cieszyć się tym wszystkim co tu i teraz, okazywać wdzięczność, troskę, empatię, współczucie i miłującą akceptację... 


Decydując się na weganizm musimy  dbać o to, aby nasza dieta była urozmaicona i zapewnić sobie odpowiednie ilości witaminy B12 oraz żelaza, ale o tym poniżej...
 Kilka z moich cytatów.

,Nie zabjaj- dotyczy nie tylko istot ludzkich..."

,,To, co martwe, nie da nam życia ani nie przywróci zdrowia."

,,Kto odbiera i niszczy  życie, kaleczy własną duszę..."

,,Każde cierpienie zadane bezbronnej istocie powraca, jako ból i choroba." 

  
"Dawaj życie i miłość zamiast śmierci" ...

,,Patrząc w oczy bezbronnej istoty, widzę tylko miłość... i ty ją poczuj."\


,,Każda myśl i emocja jest nośnikiem energii i informacji zapisującym się w ciele i umyśle. Pomyśl o tym, co czuje bezbronna istota przed śmiercią. To właśnie dostaje twoje ciało i umysł, gdy ją spożywasz...



Nadmierna konsumpcja żywności pochodzenia odzwierzęcego ( a co za tym idzie odwodnienia i nadmiaru toksyn)  jest obecnie jedną z głównych przyczyn większości schorzeń cywilizacyjnych, w ty raka.




 Poddawana obróbce cieplnej, w tym smażeniu i wędzeniu, jest źródłem ogromnej ilości toksycznych, rakotwórczych substancji. Przyczynia się tym samym do rozpoczęcia łańcuchowych reakcji powstawania wolnych rodników i inicjuje stres oksydacyjny. 

Tu przeczytasz o produktach przeciwutleniających   tu klik

Wygotowane białko pochodzenia odzwierzęcego jest  pozbawione  witamin, enzymów i minerałów, czyli nie zawiera już prawie żadnych substancji odżywczych.

 Zamiast tego jest  pełne pestycydów, antybiotyków, zdenaturyzowanych, obcych biologicznie białek, i hormonów, skumulowanych w tkankach zwierząt, szczególnie w ich tkance tłuszczowej ( jeśli jeszcze spożywasz mięso wykrawaj z niego tłuszcz).

Zwierzę zjadające rośliny, jako ostatnie ogniwo łańcucha pokarmowego    wchłania, a następnie zawiera w swoich tkankach  najwięcej zanieczyszczeń. Tu wykluczam istotę ludzką, która nie powinna go  spożywać.

 W związku z tym,  produkty mięsne dostarczają  również znacznie więcej, niż  pokarmy roślinne herbicydów, pestycydów, ołowiu, rtęci, kadmu, niklu, aluminium...

Są one zawarte w taniej paszy, którą karmi się zwierzęta, przygotowanej na bazie modyfikowanej genetycznie kukurydzy, soi i pszenicy oraz w opakowaniach, w których  przetrzymywane  są  i sprzedawane wyroby mięsne. Tu również dodawane jest szereg  trujących środków przedłużających przydatność paszy oraz zapobiegających pleśni i innym grzybom...


Zawarte w mięsie  metale i  toksyny prowadzą  między innymi do zaburzenia struktur białkowych i poważnej dezintegracji w systemie immunologicznym: alergie, RZS, astma, łuszczyca...
 Tu przeczytasz  więcj o metalach ciężkich  tu klik

Uszkodzone białka stają się nierozpoznawalnym wrogiem dla układu immunologicznego przeciwko któremu należy skierować własne przeciwciała.

Jest to również przyczyną obniżenia odporności na infekcje grzybicze, wirusowe i bakteryjne, w przebiegu których powstają nowe wolne rodniki i toksyny.

 Uwalniane łańcuchowo i  nie usunięte prawidłowo    wolne rodniki oraz toksyny uszkadzają mitochondria, znacznie obniżając poziom energii i zaburzają przemiany wapniowe. 

Wynikiem jest zagrożenie osteopenią, osteoporozą, miażdżycą, kamicą wątrobową i nerkową oraz Syndrom Przewlekłego Zmęczenia. 

Stąd w obecnych czasach prawdziwa epidemia problemów ze stawami oraz kręgosłupem, wyczerpania i bliżej nieokreślonych dolegliwości  bólowych. 







Martwe pożywienie odzwierzęce i proces jego trawienia odbiera energię  życiową oraz blokuje jej przepływ w meridianach- kanałach energetycznych.

Nadmiar  białek zwierzęcych w diecie jest  szczególnie szkodliwy  dla  nerek, jelit i wątroby.

Produkty mięsne i nabiał powodują  wzrost kwaśnych metabolitów oraz mocznika.


 Im więcej białka pochodzenia odzwierzęcego zamienianego w energię, tym większe obciążanie nerek i zakwaszenie.

 By zobojętnić kwaśne metabolity, organizm w pierwszej kolejności wykorzystuje rezerwy wapniowe. Przy  niskim poziomie tego pierwiastka we krwi, sięga po wapń zawarty w kościach. 

 Prowadzi to do  osteoporozy, czy osteopenii oraz bolesnych w skutkach stanów zapalnych stawów

 Dodatkowo mięso, a szczególnie wędliny, zawierają bardzo dużo sodu, który  wraz z innymi czynnikami  ma wpływ na ubytek masy kostnej i obciąża nerki oraz wątrobę. Tu niekorzystne jest także mleko oraz cukier - kazeina i galaktoza  uszkadzają nasze osteoblasty- komórki kości oraz  zakwaszają krew.


Sód jest nam niezbędny, ale tylko  ten zawarty w  w  warzywach oraz soli mineralnej. 


Skutkiem jest  także odwodnienie, zaburzenie  równowagi kwasowo- zasadowej,  rozregulowanie przemian metabolicznych  oraz przeciążenie i otłuszczenie wątroby. 



Mięso, a zaburzenia gospodarki wapniowej

Białko odzwierzęce, w tym nabiał, są źródłem dużej ilości aminokwasów: cysteiny i metioniny. Zamieniając je w energię, organizm musi wytworzyć kwas siarkowy. By go zobojętnić i usunąć z organizmu  potrzebuje  dużo wapnia. W razie niedoboru pobierze go z kości, w tym z kręgosłupa.

Siarczan + wapń = siarczan wapnia.  4So 2- + Ca 2+=  4 Ca So

Wzrost ilości  metioniny i cysteiny w diecie = spadek wapnia we krwi i  w kościach.


  Zawarte w mięsie i mleku  aminokwasy metionina i cysteina - w nadmiarze  inicjują powstawanie komórek nowotworowych.



 Mięso, a odwodnienie 


 Jak pisałam powyżej, mięso zawiera w sobie bardzo dużo sodu. W  odróżnieniu od  warzyw i naturalnej soli, jest on  przetworzony chemicznie  i pozbawiony innych  minerałów.  
Często jest także  dodawany   glutaminianu sodu i cukier ( np  do wędlin, parówek... ) 
Sam proces trawienia białek odzwierzęcych i usunięcia ich z organizmu  zużywa ogromne ilości wody, czego objawem są  zaparcia  i przewlekłe odwodnienie. W przypadku gdy mamy również odwodniony żołądek oraz  jelita dochodzi do choroby wrzodowej i zapaleń, w tym wrzodziejącego jelit oraz kamicy wątrobowej,

 Nasz organizm aż  w 80% utworzony jest  wody. Jej niedobór prowadzi do natychmiastowych problemów z ciśnieniem, zaburzeń pracy serca, mózgu i mięśni, a dalej bóli stawów, zawrotów głowy, suchości skóry...

 Tu przeczytasz więcej o nawodnieniu. tu klik


Mięso, a jelita

Mięso jest całkowicie pozbawione błonnika i koniecznych dla prawidłowego trawienia białek,  enzymów oraz witaminy C.

W niektórych przypadkach nadmiernej konsumpcji mięsa  dochodzi, wręcz do uszkodzenia mikrokosmków jelita cienkiego oraz zapchania światła jelita grubego zalegającymi długotrwale masami nieprawidłowo strawionych i gnijących białek.

Konsekwencją są  między innymi: zaburzenie wchłaniania składników pokarmowych, rozregulowanie mikroflory jelit  tzw. dysbiozaa w dalszej kolejności nieprawidłowe wytwarzanie krwinek, enzymów, hormonów, wzrost gęstości i lepkości krwi, nadmiar patogenów, czy rak okrężnicy....


 Mięso, a infekcje grzybicze  i pasożytnicze


Nadmiar białek odzwierzęcych zmienia pH krwi oraz nasila  procesy gnilne w jelitach. Tworzy ubogie w tlen, zakwaszone środowisko, gdzie  w sprzyjających warunkach np. po antybiotykoterapi, dochodzi do błyskawicznego rozwoju grzybicy oraz schorzeń pasożytniczych. Samo w sobie jest również źródłem groźnych zakażeń pasożytami. 

Przypomnienie:

Enzymy patogenów rozkładają żółć na toksyczne związki oraz dezaktywizują nasze enzymy trawienne, zaburzają tym samym  mechaniczne i chemiczne wchłanianie składników pokarmowych(  spadek przyswajalności pokarmu -40 50%).

Powodują  również  uszkodzenia błon śluzowych jelit,  prowadząc do powstania tzw. przeciekającego jelita. W tej sytuacji  do krwiobiegu dostają się w dużych ilościach produkowane przez nie toksyny i niestrawione prawidłowo cząsteczki pokarmów.

 Organizm reaguje tak jak przy infekcji: pobudza ilość histamin, podnosi temperaturę ciała, zwiększa liczbę i aktywność przeciwciał. Reperkusją są alergie i nietolerancje pokarmowe, astma, RZS oraz przeciążenie zdolności detoksykacyjnych wątroby oraz nerek.  

Mięso, a  nasze samopoczucie

 Konsumpcja mięsa podnosi poziom adrenaliny i prowadzi do nadmiernego pobudzenia oraz  stanów lekowych.  Osłabieniu ulegają nasze nadnercza i odporność na stres. Pomimo, iż mięso dostarcza ważnego aminokwasu tryptofanu- prekursor serotoniny, to jednocześnie hamuje jego  aktywność w mózgu, tym samym sprzyjając depresji. Zaburzenie mikroflory jelit i obecność grzybicy powoduje duże niedobory witamin z grupy B, co prowadzi do zaburzeń pracy układu nerwowego i mózgu.

Mięso, a układ hormonalny

Mięso dostarcza zwierzęcych hormonów, w tym IGE, pobudzających komórki nowotworowe, inicjujących, zbyt szybkie dojrzewanie, zaburzających pracę przysadki mózgowej, tarczycy, jajników, jąder. Reperkusją są również guzki piersi, cysty, zaburzenia płodności, szybki przekwit... Zaburzenia gospodarki wapniowej powodują choroby tarczycy, w tym nadczynność i niedoczynność.



Mięso, a schorzenia sercowo- naczyniowe

Potencjalnymi przyczynami niedrożności naczyń krwionośnych są płytki miażdżycowe utworzone ze złogów cholesterolu, trójglicerydów, obumarłych lub pozlepianych krwinek, wypustek wapniowych, toksycznych zlepów lub drożdżaków...  

Jak wiemy, produkty mięsne zaburzają przemiany wapniowe  oraz  powodują wzrost we krwi cholesterolu, trójglicerydów i nieorganicznego wapnia. Ponadto dostarczają homocysteiny, która uszkadza naczynia krwionośne.

 Inicjują grzybice oraz przyczyniają się do przewlekłych infekcji, w tym chlamydii i rzęsistkownicy, tym samym powodują stany zapalne i zmieniają obraz krwi.
Konieczność zwiększenia produkcji komórek regenerujących uszkodzony patogenami śródbłonek, prowadzi do pogrubienia tętnic oraz powolnego zmniejszania się ich drożności.

 Przy nadmiernej konsumpcji mięsa i nabiału dochodzi  również do groźnego zjawiska potocznie określanego przebiałczeniem tętnic.

 Jego konsekwencją jest zmniejszenie elastyczności i drożności naczyń krwionośnych.

 Gdy regularnie spożywamy tłuszcze zwierzęce, nasze tętnice mogą wyglądać,  jak rury oblepione żółtym szlamem. Gdy połączy się on ze złogami nieorganicznego wapnia, nieodwołalnie utracimy ich drożność i pojawi się miażdżyca...


 Układ krwionośny reaguje na nadmiar dostarczanych wraz z mięsem kwasów i toksyn zmianą płynności i gęstości krwi.  Zwiększenie lepkości krwi, prowadzi do agregacji adhezji krwinek, czyli  ich zlepiania się i przywierania do śródbłonka.
 W konsekwencji dochodzi do zatorów, zawałów, wylewów...

Zmniejszenie  drożności drobnych naczyń krwionośnych utrudnia  transport tlenu i składników odżywczych do komórek

 Konsumpcja mięsa prowadzi, więc do niedotlenienia i niedożywienia tkanek.
 Wpływa tym samy na obniżenie zdolności samoregeneracyjnych oraz powoduje spadek energii, w tym zaburzenie pracy naszych mitochondrii - centr energetycznych.

 Spadek energii powoduje bardzo szybki  wzrost łaknienia i ponowne  zapotrzebowanie na cukier. Czyż nie lubimy po schabowym sięgnąć po małe, słodkie co nieco? Konsumpcji mięsa, wbrew pozorom, towarzyszy otyłość i cukrzyca.

SPADEK ENERGII= WZROST ŁAKNIENIA , adrenaliny i ciśnienia, co dalej zaowocuje skokami cukru, adwodnieniem, rozdrażniemiem, zmęczeniem, zaburzeniami pracy mózgu i serca....



Mięso, a odporność i stany zapalne

Mięso  dostarcza w dużej ilości aminokwasów: tyrozyny i fenyloalaniny, które w nadmiarze upośledzają pracę komórek odpornościowych. 

Konsumpcja mięsa podnosi  także poziom kwasu arachidonowego, który uczestniczy w produkcji prostaglandyn- w nadmiarze mają one działanie prozapalne. Ponieważ uczestniczą w prawidłowej kurczliwości naczyń krwionośnych, ich nadmiar może powodować zaburzenia w ukrwieniu.

Musimy mieć świadomość, iż powyższe schorzenia korelują z nadmiarem metali ciężkich i toksyn w organizmie. 


Stąd elementem ich profilaktyki i leczenia jest zawsze oczyszczanie i dkwaszanie organizmu oraz fachowa chelatacja.  Koniecznym jest również uzupełnienie krzemu tworzącego matrycę energetyczną i umożliwiającego  prawidłowy przepływ informacji mózg - poszczególne układy organizmu. 

Mięso samo w sobie zawiera żelazo hemowe- w nadmiarze pobudza komórki nowotworowe, rtęć i ołów- głównie ryby.

„Według danych z Animal Aliance wyeliminowanie z naszej diety produktów pochodzenia zwierzęcego zmniejsza u nas o 90% ryzyko zawałów serca. Osoby  niespożywające pokarmów zwierzęcych i niepalące papierosów niemal kompletnie eliminują u siebie ryzyko chorób serca, jednocześnie prawie do zera zmniejszają ryzyko wystąpienia cukrzycy II typu.“-  Źródło „Dieta Alleluja.

Naukowcy z Cleveland Clinic odkryli nową zależność pomiędzy spożywaniem czerwonego mięsa i chorobami serca. Wyniki badań, opublikowane w tym tygodniu w magazynie Nature Medicine dowodzą, że te same składniki, które są obecne w czerwonym mięsie i które są także dodawane do napojów energetycznych, mogą powodować miażdżycę oraz inny choroby tętnicze. Porównano również ze sobą efekt diety bogatej w karnitynę na dwóch grupach myszy, z których jedna miała obniżony poziom flory jelitowej. Odkryto przy tym, że TMAO zmienia metabolizm cholesterolu na różne sposoby, wpływając na rozwój miażdżycy.Naukowcy dowiedli, że podwyższony poziom karnityny podnosi ryzyko chorób układu krążenia oraz chorób serca, także tych śmiertelnych, jednak tylko w przypadku osób, które jednocześnie miały podwyższony poziom TMAO. Co więcej, odkryto specyficzny typ bakterii jelitowych u osób o podwyższonym TMAO. Wykazano również, że poziom TMAO przed badaniem był znacznie niższy u osób, które nie jadły mięsa. Co ciekawe, u wegan i wegetarian poziom TMAO nie zwiększył się znacznie, nawet po przyjęciu dużej dawki karnityny, przeciwnie do ludzi jedzących wszystko.  Zdaniem doktora Hazena mechanizm przetwarzania karnityny pozwala na nowo wytłumaczyć, dlaczego dieta bogata w czerwone mięso przyczynia się do miażdżycy. Karnityna występuje w postaci naturalnej czerwonym mięsie, takim jak wołowina, wieprzowina, jagnięcina, baranina, dziczyzna oraz mięso z kaczki. W roku 2011 zespół, jako pierwszy odkrył, że choroby krążenia mają nie tylko podłoże genetyczne, ale są związane również z mikroorganizmami żyjącymi w układzie pokarmowym oraz z ich metodami metabolizowania lecytyny, czyli związku o podobnej strukturze, co karnityna. źródło: Science News.pl













Marchew dla zdrowia i urody

Marchew dla zdrowia i urody


 Marchew to znany dostawca beta karotenu, witamin E, B1, B2, C, PP, H, K wapnia, miedzi, żelaza, cynku, kobaltu, fosforu, manganu.
 Jest znanym lekiem na biegunki, anemię, pasożyty i ogólne osłabienie odporności.

 Zawarty w niej beta karoten wzmacnia wzrok, działa przeciwolnorodnikowo, przyspiesza regenerację naskórka i gojenie się ran.  Wraz z witaminą C i E zapobiega chorobie nowotworowej, miażdżycy, uszkodzeniom stawów, zaćmie…
 Co najważniejsze, naturalnego beta karotenu nie można przedawkować, najwyżej nadwyżka da nam efekt naturalnej opalenizny.

 Warto stosować beta karoten w trakcie opalania.  Zabezpieczy nas przed nowotworem skóry oraz  zablokuje powstawanie plam i przebarwień skóry, pojawiających się często podczas opalania. Skądinąd  mają one również związek z osłabieniem i chorobami wątroby.


 Wzmacniający seler

Wzmacniający seler












 Nasz pospolity seler to doskonałe źródło przeciwutleniających witamin A i C, chlorofilu   oraz przeciwnowotworowych glikozydów  i związków kumarynowych  - im ciemniejsza nać, tym lepiej. Chociaż smak wcale tego nie sugeruje, jest w tym warzywie 
dwukrotnie więcej  witaminy C niż w cytrusach- około 15o miligram w 100g.



Seler należy do tej samej rodziny, co marchew, pietruszka i koper. Jego nazwa pochodzi z celtyckiego i oznacza wodę.
 To warzywo wyjątkowo mineralizujące. W swoim bogatym składzie zawiera wapń, żelazo, magnez, potas, sód, siarkę, żelazo, miedź, mangan, chlor. Ponadto dostarcza aż 9 ważnych aminokwasów, w tym wzmacniającej wzrok waliny i   regenerującej wątrobę choliny oraz witamin: z grupy B- B1 B2 B6, kwas foliowy, PP i E. 

W Japonii niezwykle ceni się lecznicze właściwości selera, a tamtejsi naukowcy  doszukali się w nim aż 86 cennych składników.

Seler odkwasza i drenuje krew, stąd jest niezastąpiony podczas detoksykacji, odchudzania oraz leczenia nowotworów.
Zawarte w nim kumaryny, to silne związki o działaniu niszczącym komórki nowotworowe.


Dodatkowo  obecnew nim poliacetyleny hamują namnażanie się grzybów i bakterii. Są przeciwzapalne i poprawiające krążenie krwi.

Od  wieków seler ma zastosowanie w leczeniu wielu chorób, w tym stawów- reumatyzmu i  artretyzmu, serca, pęcherza moczowego, dny moczanowej, wątroby, nerek, nerwicy, anemii, otyłości. Był znanym antidotum na zatrucia alkoholowe i bóle głowy. Sięgano po niego również w niepokoju, histerii i melancholii.  Sokiem z selera przemywano skórę z czyrakami, pryszczami i grzybicą, leczono odmrożenia oraz okładano rany.

Jest wyjątkowo niskokaloryczny- kilogram selera dostarcza tylko 40 kalorii, stąd powiedzenie, że  spożywając go tracimy więcej kalorii, niż zyskujemy.


 Reguluje przemianę materii oraz pracę żołądka, wątroby i jelit. Zapobiega zastojom żółci, kamicy wątrobowej oraz nerkowej, pomaga na kolki, wzdęcia oraz dysbiozę jelit- usuwa drożdżaki. Surowy ma niskie IG 35, po ugotowaniu już 85, więc w cukrzycy jadajmy go, jako surówkę i pijmy świeże soki.


Dostarcza dużo blonnika. Stąd pomaga w regulacji cholesterolu, trójglicerydów i glukozy oraz eliminuje  szkodliwe produkty uboczne przemiany materii, w tym kwas moczowy.

Z badań wynika, że pomaga w regulacji ciśnienia krwi i homocysteiny- potas, magnez, kwas foliowy i witamina B6.
  
 Sok seler -jabłko oczyszcza nerki i krew, odmładza i witaminizuje. Zapewnia piękną cerę, pobudza porost włosów i paznokci.

W tym celu wyciśnij sok z  1/ 2 selera, kilku gałązek naci  i 2 jabłkek. Możesz dodać pietruszkę i marchew.
Sok z selera możesz wykorzystać , jako tonik  odmładzający. Dodaj napar z pietruszki i cytrynę. Usuwa piegi, zmarszczki, pomaga w trądziku.

Surówka z selera
 Zetrzyj  na grubo selera, 2 jabłka i buraczka. Dopraw sokiem z cytryny i solą. Możesz dodać olej z lnu. 


 Seler z pieczarkami
 Pokrojonego w cienkie plasterki selera podduś w niewielkiej ilości wody z 
pieczarkami - na patelni lub w garnuszku. Posyp zieloną natką, koperkiem  i
lekko posól. Podawaj z kaszą gryczaną, ryżem lub komosą ryżową.




Ziemniak źródło witaminy C

Ziemniak źródło witaminy C



Ziemniak nie tak kaloryczny...

Osoby dbające o szczupłą sylwetkę nie muszą już obawiać się przepysznych ziemniaków. Wystarczy wiedzieć, jak je przyrządzić, by nie straciły witamin i były niskokaloryczne. 
Tak naprawdę, to kalorii dostarczają tylko tłuszcze, z którymi je podajemy. Sam ziemniak jest nietuczący - 100g zawiera  77 kcal i  tylko 0, 1 % tłuszczu. Za to pokrywa aż połowę dziennego zapotrzebowania na witaminę C i około 20% wymaganej dawki potasu.


Pomidor pogromca nowotworów

Pomidor pogromca nowotworów



Tak naprawdę pomidor to owoc, a nie warzywo. Nazwa pochodzi z włoskiego,, pomodori‘‘ i oznacza złote jabłko. To wręcz cudowne źródło cennych w walce z nowotworem przeciwutleniaczy: likopenu, witaminy E, C i beta karotenu. W swym bogatym  składzie  zawiera również witaminy z grupy B, w tym kwas foliowy, potas, wapń, magnez, żelazo, fosfor, miedź, cynk i błonnik.

 To bogactwo soli mineralnych sprawia, że pomidory są niezastąpione w upały, podczas odchudzania i detoksykacji organizmu.  Poza tym są wyjątkowo niskokaloryczne -100g to około 15 kcal.
Stymulują przemianę materii i pobudzają wydzielanie kwasów żołądkowych oraz  żółci. Stąd ich udział w oczyszczaniu  i regeneracji wątroby. Ponadto dostarczają jej koniecznego w detoksykacji magnezu, karotenu, cynku i miedzi.

 Zawarty w nich beta karoten jest natychmiast  zamieniany na witaminę A, regenerującą błony śluzowe, wzmacniającą wzrok i eliminującą wolne rodniki. Stąd pomidor jest niezbędnym elementem profilaktyki przeciwnowotworowej i przeciwmiażdżycowej.

 Pomidor pomaga również w regulacji ciśnienia krwi oraz chroni serce i tętnice  przed zawałem i zatorami. Zawarty w nich likopen, kwas chlorogenowy i kumarynowy, witamina C oraz kwas foliowy, eliminują komórki nowotworowe oraz  nie dopuszczają do utleniania cholesterolu. Skutecznie pomagają  także w regulacji  poziomu homocysteiny. Dodatkowo obecność pektyn, czyli rozpuszczalnego błonnika pomaga oczyszczać jelita z toksyn i eliminować poposiłkowe skoki cukru.

 Według badań likopen działa  dwukrotnie silniej niż beta caroten i aż w 35 % chroni przed rakiem np. wątroby jelit, czy  prostaty. Dodatkowo jego skutecznść wzrasta po podgrzaniu, więc pyszne sosy pomidorowe i zupy są równie skuteczne jak surowy sok, czy warzywo.

 Swieży sok z pomidorów pomaga leczyć egzemę i zapalenie gardła. W tym celu smaruj chore miejsca i płucz gardło sokiem z wodą  2- 3 razy dziennie.

 Wybierajmy zawsze dojrzałe pomidory, a unikajmy  tych zielonych. Są źródłem toksycznej solaniny. Pomidory czują się najlepiej w temperaturze około 15 stopni.  Przechowywanie ich w lodówce to poważny błąd, tracą cenną witaminę C. To samo zjawisko zachodzi, gdy połaczymy je z ogórkami.

Surowa zupa pomidorowa.
 4-5 pomidorów zmiksuj w blenderze, dodaj ząbek czosnku, szczyptę soli, koperek i  pietruszkę. Możesz dodać kiszonego ogórka lub sok z cytryny. Jeśli spożywasz ryż, to dodaj kilka łyżek lub namoczone ziarna słonecznika.


Sos pomidorowy.


Pomidory umyj, obierz ze skórki i zmiksuj. Na patelni podduś cebulkę i czosnek. Wlej pomidory i lekko odparuj. Dopraw bazylią, oregano, solą i oliwą z oliwek.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Sięgnij do natury , Blogger